Zaburzenia hormonalne potrafią się nieźle dać we znaki. Na szczęście, można sobie z nimi poradzić. W dodatku bez brania hormonów, wyłącznie naturalnymi metodami!

Zaburzenia hormonalne są częstym i delikatnym problemem. Praca układu hormonalnego jest ściśle powiązana z pracą pozostałych układów – a zwłaszcza układu nerwowego. Przykładowo, wydzielaniem hormonów płciowych i zdrowiem reprodukcyjnym zawiaduje podwzgórze, niewielka struktura w mózgu. Struktura ta okazuje się być podatna na… stres! Pod jego wpływem podwzgórze wydziela większe ilości hormonu o nazwie kortykoliberyna. Hormon ten hamuje wydzielanie przez przysadkę gonadotropin, substancji kontrolujących cykl, sterujących płodnością i stymulujących owulację.

Zaburzenia hormonalne i stres

Zaburzenia hormonalne mają ścisły związek ze stresem. Udział stresu w ich powstawaniu został wielokrotnie udokumentowany naukowo. PIsała o tym amerykańska ginekolożka, Christiane Northrup, już na początku lat 70. Podkreślała, że stres może być jedną z przyczyn zaburzeń hormonalnych i niewyjaśnionych przypadków bezpłodności. Zaczęła nawet prowadzić dla przyszłych matek specjalne kursy, mające im pomóc w relaksowaniu się. Okazało się, że po ukończeniu takiego kursu aż 57 proc. uczestniczek zaszło w ciążę w ciągu kolejnych sześciu miesięcy! Produkowane pod wpływem stresu hormony negatywnie wpływają na produkcję hormonu luteinizującego LH i innych hormonów, nadzorujących pracę jajników i wywołujących owulację. Dodatkowo, wzrost poziomu stresowych hormonów powoduje wzrost poziomu prolaktyny w organizmie kobiety. A wysoki poziom prolaktyny może wywoływać cykle bezowulacyjne oraz tzw. niedomogę ciałka żółtego (ciałko żółte staje się niewydolne, produkuje zbyt mało hormonów, w tym progesteronu). Ale stres negatywnie wpływa nie tylko na hormony płciowe. Zaburzenia hormonalne, będące skutkiem złej pracy tarczycy, także bywają powiązane ze stresem. Naukowcy uważają stres za jeden z czynników spustowych (wywołujących, budzących chorobę) w chorobie Hashimoto. W tej chorobie organizm zaczyna niszczyć własną tarczycę.

Zaburzenia hormonalne leczone naturalnie – czyli technika Bowena pomoże

Stres i napięcie powodują brak równowagi w układzie nerwowym, a konkretnie zaburzenia we wzajemnej relacji układów współczulnego i przywspółczulnego. Przekładając to na ludzki język, stres powoduje brak równowagi pomiędzy tą częścią układu nerwowego, która pobudza i tą, która hamuje pewne procesy w organizmie. Taki brak równowagi może skutkować nadmierną produkcją pewnych hormonów. Albo odwrotnie – ich niedostatecznym wydzielaniem. W zależności od tego, jakie hormony zaczynają szwankować, objawy mogą być bardzo różne – od krwotocznych miesiączek, przez zaburzenia wagi i nastroju, po problemy z zajściem w ciążę czy powstawanie cyst i innych zmian na jajnikach lub w macicy. Technika Bowena potrafi sobie poradzić jednak z każdym rodzajem zaburzeń i wszystkimi tymi problemami. I to bez konieczności zażywania leków, zwierających hormony – co zazwyczaj jako podstawową metodę leczenia zaleca medycyna akademicka.

Zaburzenia hormonalne i krwotoczne miesiączki

Bardzo obfite, wręcz krwotoczne miesiączki mogą być skutkiem rozwoju mięśniaków w ściankach macicy lub przerostu endometrium (błony śluzowej, wyściełającej macicę od wewnątrz). Oba te problemy są wynikiem zaburzeń hormonalnych. Technika Bowena pomaga uregulować krwawienia. Miałam kilka pacjentek, które przychodziły do mnie właśnie z powodu wzmożonych krwawień podczas menstruacji. Po kilku zabiegach problemy zmniejszały się lub wręcz znikały – choć czasem konieczna była nieco dłuższa terapia. Jedna z pacjentek odwiedziła mój gabinet w wieku 42 lat, skarżąc się na bardzo obfite miesiączki. Wystarczyły trzy zabiegi, by krwawienia się zmniejszyły. I to znacznie! Efekt okazał się trwały: pacjentka dobrze się czuła przez 6 kolejnych lat. Po tym czasie problemy powróciły, więc jako 48-latka w fazie perimenopauzy znów przyszła do mnie. Tym razem problem ustąpił, ale po czterech zabiegach. Zdecydowała się jednak kontynuować terapię ze względu na problemy z kręgosłupem. Procedurom, związanym z hormonami, poddawała się „przy okazji”. Okazało się, że nie tylko całkowicie pożegnała problem obfitych miesiączek, ale jeszcze stały się one całkowicie bezbolesne. A w charakterze wisienki na torcie, pacjentka zaczęła… owulować! Choć nie miała oznak owulacji już od prawie 8 lat, teraz owulacja zaczęła się pojawiać dosłownie podczas każdego cyklu.

Zaburzenia hormonalne i menopauza

Technika Bowena pomaga także kobietom, które weszły już w fazę menopauzy. W tej fazie życia, jajniki przestają produkować żeńskie hormony płciowe, estrogeny. To dla organizmu ogromna zmiana – w końcu od okresu pokwitania poziom estrogenu podnosił się i spadał w rytm cykli miesięcznych, co miesiąc. Z teraz nagle znika… Organizm reaguje objawami wypadowymi, takimi jak zaburzenia snu czy nastroju i uderzenia gorąca. Naturalne metody łagodzenia objawów menopauzy (związane np. z zażywaniem różnych ziół) najgorzej sobie radzą z uderzeniami gorąca. Technika Bowena odwrotnie – bardzo dobrze potrafi je łagodzić! Przekonało się o tym wiele moich pacjentek. Cztery z nich przychodziły do mnie właśnie w tej sprawie – ciężko przechodziły menopauzę i szukały pomocy. Bardzo często już po pierwszym zabiegu ich samopoczucie znacznie się poprawiało. Uderzenia gorąca zmniejszały się albo wręcz całkowicie znikały. Wiele pacjentek w wieku menopauzalnym, szukających pomocy z powodu innych problemów zdrowotnych, zauważało „przy okazji” poprawę pod względem objawów menopauzy.

Zaburzenia hormonalne i praca tarczycy

Zmorą współczesnych kobiet jest choroba Hashimoto. Miałam 11 pacjentek, którym udało mi się pomóc właśnie w przypadku tej choroby. Wszystkie pacjentki miały chorobę Hashimoto stwierdzoną i odpowiednio zdiagnozowaną. Niektóre z nich nie zdążyły jeszcze wpaść w niedoczynność tarczycy, wywołaną chorobą Hashimoto; inne już cierpiały z powodu niedoczynności tego gruczołu. Wszystkie jednak odniosły znaczne korzyści z techniki Bowena: u wszystkich udało się zahamować i wyciszyć procesy zapalne. Zostało to potwierdzone badaniami krwi! W chorobie Hashimoto organizm produkuje przeciwciała przeciwko własnej tarczycy oraz rozwija stan zapalny. Technika Bowena potrafi skutecznie wyciszyć ten stan zapalny – i to już po pierwszym zabiegu! Znacznemu zahamowaniu ulega też produkcja przeciwciał przeciwko tarczycy. Moje pacjentki wracały do mnie z wynikami badań laboratoryjnych, potwierdzających, że poziom przeciwciał aTPO i aTG spadał do zera. Tylko niedoczynność tarczycy, jeśli już się rozwinęła w wyniku uszkodzenia tego narządu przez chorobę, trudniej się poddawała terapii.

Zaburzenia hormonalne i zmiany na jajnikach

Odwiedziła mnie kiedyś pacjentka ze stwierdzoną cystą na jajniku. Od ginekologa, który ją leczył usłyszała, że cystę trzeba koniecznie usunąć. I że konieczna będzie operacja. I choć pacjentka przyszła w innej sprawie, zrobiłam jej dodatkowo procedurę na zdrowie jajników i łagodzenie problemów hormonalnych. Kilka dni później pacjentka dostała miesiączkę, która była bardzo obfita. Poszła więc do ginekologa, prosząc o pomoc w ustaleniu przyczyny krwawienia. Ginekolog zrobił badanie USG i stwierdził, że… cysta znikła! Krwawienie było spowodowane jej odpadnięciem. Pacjentka dostała więc środki przeciwkrwotoczne i zalecenie obserwacji – ale operację odwołano. A wszystko po jednym tylko zabiegu technika Bowena.


Jeśli masz problemy z hormonami – wszystko jedno, jakiej są natury – spróbuj techniki Bowena (więcej o tej metodzie znajdziesz tutaj: Mądrość komórkowej pamięci). Metoda ta jest całkowicie nieinwazyjna i absolutnie bezpieczna. Nie może zaszkodzić! Możesz się jej poddać, próbując zajść w ciążę, będąc już w ciąży, po porodzie czy w tym okresie życia, w którym już żegnasz się z płodnością. Technika Bowena złagodzi lub usunie problemy, związane z działaniem każdego rodzaju hormonów – płciowych, związanych z przemianą materii, układem trawiennym czy nerwowym.


Recommend
  • Facebook
  • Twitter
  • Google +
  • LinkedIN
  • Pinterest
Share
Leave a reply