Kolka – jak pomóc dziecku

Kolka to zmora noworodków i niemowląt. Zaczyna dokuczać szybko: bóle kolkowe mogą wystąpić już nawet w czwartym tygodniu życia. Atak kolki jest bolesny, warto więc zrobić wszystko, co w naszej mocy, by ulżyć maleństwu w cierpieniu.

Dlaczego u niemowlęcia pojawia się kolka? Tego, niestety, dokładnie nie wiadomo. Lekarze podejrzewają, że winny jest tu niedojrzały jeszcze układ pokarmowy dziecka. Być może jakiś związek z atakami kolki ma dieta mamy, karmiącej piersią. Być może ból wywołuje to, że dziecko podczas karmienia połyka powietrze, a może to, że w jelitach gromadzą się gazy i rozciągają ścianki jelit. Jedna z teorii mówi, że to niedojrzały układ nerwowy reaguje na zbyt dużą ilość bodźców (dlatego kolka zazwyczaj atakuje wieczorem). Niewykluczone, że przyczyną kolki jest każde z tych zjawisk po trosze. Jedno jest pewne: atak kolki to okropna przykrość.

Kolka – co to takiego?

To nagły atak bólu brzucha u maluszka. Pojawia się zazwyczaj po południu lub wieczorem. Spokojne do tej pory dziecko zaczyna nagle rozpaczliwie płakać. Przed atakiem nie postękuje, nie marudzi – jest zadowolone, spokojne. Płaczowi towarzyszy podkurczanie nóżek lub wierzganie nimi, zaczerwienienie buzi (od intensywnego płaczu), a brzuszek dziecka jest twardy i napięty. Malec może mieć gazy, może mu się ulewać pokarm – ale może też mieć wyłącznie kolkę, bez dodatkowych objawów.

Kolka – ile trwa atak?

Nawet, jeśli nie pomożemy wtedy dziecku, atak kolki ustąpi – ale może trwać kilka godzin. Ataki kolki mogą się powtarzać przez kilka dni, ale maluch może cierpieć też przez kilka tygodni czy miesięcy. Zazwyczaj kolka ustępuje u ok. półrocznych lub nieco starszych niemowląt. Jedno warto zapamiętać: jeśli płaczące dziecko, wzięte na ręce, uspokaja się, to raczej nie cierpi z powodu kolki, a pragnie bliskości. Przy kolce. Nawet jeśli na chwile przycichnie, zaraz znów zaniesie się płaczem. Podobnie atakiem kolki nie jest sytuacja, w której maluch ma miękki brzuszek – a napina go dopiero wtedy, kiedy płacze.

Kolka – co robić, co pomaga?

Ponieważ kolka jest połączona ze skurczami jelit, w złagodzeniu ataku pomoże ciepło, ponieważ działa przeciwskurczowo. Ogrzać brzuszek maluszka można na różne sposoby. Jednym dzieciom pomaga skierowanie na brzuszek ciepłego strumienia powietrza z suszarki do włosów.

Ta metoda ma dodatkową zaletę: dzieci uspokaja szum urządzenia. Innym dzieciom pomaga ciepła kąpiel jeszcze innym ciepły okład z termoforu bądź podgrzanej (np. żelazkiem) pieluszki. Można też spróbować wziąć malca na ręce i przytulić go do siebie w taki sposób, by jego brzuszek dotykał naszego ciała. W ten sposób brzuszek jest ogrzewany, dziecko czuje się bezpiecznie, a jeśli będziemy dodatkowo spacerować, brzuszek będzie się o nasze ciało delikatnie masował. Wtedy malcowi łatwiej jest oddać gazy (górą i dołem).

Wielu rodziców widzi szybką ulgę u dziecka, kiedy podadzą mu preparat, zawierający dimeticon (ta substancja rozbija pęcherzyki gazu w jelitach, likwidując wzdęcia) lub słabe herbatki z kopru włoskiego. Warto, by karmiąca piersią mama także piła takie herbatki, bo ich składniki dotrą do dziecka z jej pokarmem.

Jak masować brzuszek w kolce?

Masaż bardzo często pomaga. Można zrobić maluszkowi delikatny masaż, smarując brzuszek oliwka i masując okrężnymi ruchami, bardzo delikatnie, zgodnie z ruchem wskazówek zegara – od środka za zewnątrz i od zewnątrz do środka. Warto postawić obok kubek z ciepłym napiję i co jakiś czas ogrzać dłoń o kubek – masaz będzie skuteczniejszy. Można też położyć malca na własnym brzuchu i masować plecki – w ten sposób ułatwisz dziecku oddanie gazów.

Czy w przypadku kolki u noworodka czy niemowlęcia pomoże medycyna naturalna?

W przypadku kolki doskonale sprawdza się technika Bowena. Doskonale – ponieważ wszystkie inne metody działają doraźnie: niosą ulgę, ale kolka następnego dnia i tak powraca. Dzięki technice Bowena można uwolnić dziecko od kolek na stałe! W technice Bowena są specjalne procedury, które można zastosować u maleńkich dzieci – nawet noworodków – by leczyć lub zapobiegać kolkom.

Dzieci rodzą się z układem pokarmowym dojrzałym w różnym stopniu. W różnym stopniu dojrzały mają też układ nerwowy – często to właśnie układowi nerwowemu brakuje równowagi pomiędzy układem współczulnym, a przywspółczulnym (czyli pomiędzy układem pobudzania i hamowania). Im mniej jest ten układ dojrzały i zrównoważony, tym większe ryzyko, że kolki będą męczyć maluszka.

Technika Bowena harmonizuje organizm i wprowadza równowagę pomiędzy procesami pobudzania i hamowania. Dodatkowo podczas zabiegu stosuje się procedury relaksujące, wskazane zwłaszcza dla dzieci, które podczas kolek wyjątkowo silnie prężą ciałko i fikają nóżkami lub są ogólnie nadpobudliwe i płaczliwe. Istnieją też specjalne, osobne procedury, wykonywane na brzuszku, bezpośrednio go rozluźniające.

Procedura Baby Bowen – specjalnie dla najmniejszych

U maleńkich dzieci jednak na samym początku robi się tzw. procedurę Baby Bowen, czyli procedurę ogólnie równoważącą. Dopiero przy trzecim czy czwartym zabiegu wprowadza się procedurę, stosowaną m.in. w kolce. Ale bardzo często już po pierwszym spotkaniu i pierwszej procedurze Baby Bowen kolka znika – i nie wraca! Czasem potrzeba 2 – 3 zabiegów, wszystko zależy od tego, jak bardzo niedojrzały jest układ nerwowy dziecka. Ale zabiegi warto ponawiać, bo dzięki nim dziecko nie tylko pozbędzie się kolek, ale też będzie ogólnie spokojniejsze i będzie się lepiej rozwijało.

Podsumowanie

Istnieje wiele sposób, by pomóc niemowlęciu, ciepriącemu na kolkę. Od ciepła, przez masaż i zioła, zmniejszające ilośc gazów, po skteczną i bezpieczną procedurę w technice Bowena.

W moim gabinecie pracuję z osobami o różnych problemach zdrowotnych i różnych potrzebach. Zawsze dostosowuję terapię do indywidualnych wymagań i możliwości organizmu. Dopasuję odpowiednią terapię także dla Ciebie.

Zadzwoń: +48 502 546 206

Napisz: gabinet@terapieznatury.pl

Podobne wpisy