fbpx
Wspaniale jest dawać nowe życie – ale najpierw trzeba dziecko pod sercem donosić. Najtrudniejsze dla przyszłych mam są zazwyczaj porody z niewłaściwie ułożonym dzidziusiem. Takim niewłaściwym ułożeniem jest właśnie ułożenie potylicowe tylne.

Na początku ciąży przyszłym mamom najczęściej dokuczają mdłości, wymioty oraz bóle piersi. Technika Bowena zna sposoby, by znieść lub ograniczyć te objawy. Ale największym sprzymierzeńcem przyszłej mamy jest jednak technika Bowena w trzecim trymestrze.

Ułożenie potylicowe tylne – czyli plecami do pleców

Pod koniec ciąży, kiedy brzuch jest już duży i ciężki, zaczyna się przygotowanie do porodu. Problemy, jakich doświadczają kobiety w trakcie porodu, są często powiązane z ułożeniem dziecka. A na ułożenie się dziecka wpływa współczesny tryb życia: jeśli przyszła mama przez większość czasu siedzi lub poleguje na kanapie, przyjmując niewłaściwą pozycję ciała (czyli wychylone do tyłu plecy, kolana powyżej poziomu bioder), rośnie ryzyko, że w jej brzuchu dziecko nie ułoży się we właściwy sposób. Obróci się wprawdzie główką w dół, ale przyjmie pozycję tylną, tzn. ułoży się plecami w stronę pleców matki. To właśnie tak zwane ułożenie potylicowe tylne. Przy tak ułożonym dziecku, poród będzie znacznie trudniejszy dla dziecka i mamy, skurcze będą gorzej skoordynowane, a ból większy. Poród może też znacznie dłużej trwać. Część dzieci może się obrócić już w trakcie trwania porodu. Jeśli jednak dziecko nie obróci się już w kanale rodnym, a nie da rady się w tylnym ułożeniu urodzić, może się nawet okazać, że konieczne będzie cesarskie cięcie.

Ułożenie potylicowe przednie to idealne ułożenie dziecka do porodu

Utrzymywanie odpowiedniej, wyprostowanej sylwetki oraz odpowiednie ćwiczenia fizyczne wspomagają uzyskanie przez płód ułożenia optymalnego dla przebiegu porodu – czyli potylicowego przedniego, kiedy dziecko układa się główką w dół i pleckami do przodu. Ćwiczeniami, które zmniejszają ryzyko, że dziecko przyjmie ułożenie potylicowe tylne, są wchodzenie po schodach, wspinanie się pod niewielkie górki lub pływanie, zwłaszcza kraulem. Doskonale robi także raczkowanie po podłodze (przez kilka minut każdego dnia). W takiej pozycji cięższe części dziecka (czyli plecki) opadają w dół, zwiększając prawdopodobieństwo przedniego ułożenia płodu. Kiedy przyszła mam stoi na czworakach, w brzuchu robi się też więcej miejsca; to może także zachęcić dziecko do obrócenia się pleckami do przodu. W ostatnich tygodniach ciąży może być trudno raczkować, ale nie jest to nieodzowne: wystarczy przyjąć pozycję na czworakach i poruszać kością ogonową tak, jakby się chciało zamerdać.

Piłka fizjoterapeutyczna niweluje ułożenie potylicowe tylne

Wskazane jest w czasie ciąży częste siedzenie na piłce fizjoterapeutycznej, zwłaszcza jeśli np. służbowe obowiązki kobiety zmuszają ją do siedzenia przez wiele godzin. Dzięki siedzeniu na piłce, ciało musi stale balansować w poszukiwaniu najwygodniejszej pozycji. Łatwiej jest utrzymać wyprostowane plecy i umieścić kolana poniżej bioder. Siedzenie na piłce zmniejsza też częste w ciąży bóle lędźwi. W ostatnim trymestrze ciąży wskazane jest natomiast unikanie przysiadów – jeśli dziecko przyjęło ułożenie potylicowe tylne. Przysiady mogą sprawić, że dziecko zsunie się niżej, przez co utrwali się tylna pozycja.

Jeśli jednak, pomimo ćwiczeń, dziecko wciąż nie układa się właściwie, często wystarczy dosłownie jeden zabieg techniką Bowena, by przyjęło właściwą pozycję: główką w dół i pleckami do przodu!

Nawilżenie mięśni

Technika Bowena, zastosowana przed porodem, pomaga sprawnie i szybko nawilżyć grupę mięśni lędźwiowo-biodrowych. Grupa ta ma ogromne znaczenie dla ciąży i dziecka, a ich właściwe nawilżenie jest kluczowe dla zdrowego przebiegu ciąży. Mięśniom tym bowiem właściwą ruchomość i elastyczność zawdzięcza cała okolica przepony i brzucha. Dobrze nawilżony mięsień zapewni dziecku wystarczająca ilość miejsca do wzrostu. Przesuszony i nieelastyczny, z kolei, będzie dziecko w tym zakresie ograniczał, nie dając mu tyle miejsca, ile trzeba. W efekcie, w pooszukiwaniu przestrzeni, płód będzie się przesuwał w górę, w kierunku żeber lub do przodu – w obu przypadkach doprowadzając do ułożenia niewygodnego i trudnego dla przyszłej mamy. Zabiegom z techniką Bowena powinny się poddać wszystkie ciężarne kobiety, które spędziły ciążę w „kanapowych” pozycjach. Kiedy się głęboko zapadamy w kanapę, kolana znajdują się wyżej, niż poziom bioder, a ciało odchyla się do tyłu. Taka pozycja powoduje napięcia w obrębie mięśnia lędźwiowo-biodrowego, a w efekcie jego wysychanie i gorszą elastyczność. Podobnie sytuacja wygląda, jeśli kobiety np. w pracy przesiadują na niewygodnych krzesłach. Większość krzeseł jest po prostu za niska – a wskazana pozycja jest taka, w której miednica znajduje się co najmniej 15 cm ponad kolanami. To często wymaga podkładania na krześle dodatkowej poduszki i choć taka poduszka sprawę mogłaby załatwić, wiele kobiet po prostu nie wie, że należałoby z niej skorzystać. Poduszkę warto podkładać pod pupę także siedząc na kanapie; kolejną włóżmy pod plecy, by utrzymać ich proste ustawienie.

Kiedy mięsień się broni

Kolejnym problemem jest tryb obronny, w który wchodzi czasem mięsień lędźwiowo-biodrowy. Tryb ten polega na jego nadmiernym napinaniu, a dochodzi do tego u kobiet, które np. przeżyły już kiedyś trudny poród, wypadek samochodowy, operację. Im bliżej terminu obecnego porodu, tym bardziej napina się mięsień – zwłaszcza, jeśli ciąża jest trudna. Jeśli mięsień nie zostanie nawilżony i rozluźniony, dziecko będzie miało problem z właściwym ułożeniem, a poród może okazać się ciężki. Na szczęście już jeden zabieg techniki Bowena potrafi mięsień zrelaksować – choć najlepiej byłoby zafundować sobie serię przynajmniej trzech takich zabiegów. Tym bardziej, że dzięki technice Bowena można pozytywnie wpłynąć na ukrwienie całej miednicy mniejszej, ukrwienie i unerwienie macicy, poprawę ogólnej postawy ciała oraz funkcjonowanie wewnętrznej tętnicy biodrowej, która odpowiada za karmienie i ukrwienie łożyska!

Przed porodem, po porodzie…

Kiedy termin porodu się zbliża, warto wykonać za pomocą techniki Bowena specjalny zabieg, który sprawi, że odblokowane zostaną stawy biodrowo-krzyżowe. To ułatwi poród. Niedługo przed porodem rozluźniają się też więzadła, położone w miednicy i w okolicy spojenia łonowego. To naturalne zjawisko, ale może powodować podrażnienie nerwu kulszowego. Zabieg techniką Bowena uspokoi nerw i złagodzi dolegliwości. Podziała też pozytywnie na spojenie łonowe, w którym przed porodem rozchodzą się kości – a dokładniej podziała na mięśnie, które mają przyczepy na kości łonowej. Zabiegi pomogą zmniejszyć utrudniającą poruszanie się bolesność tej okolicy – zarówno przed porodem, kiedy kości się rozchodzą, jak i po porodzie, kiedy muszą się ponowne zejść.

Recommend
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIN
  • Pinterest
Share